Nowy pokój, socjalizacja z ciocią Zuzią i nowe zabawki to wieczór pełen atrakcji.
Wieczorne szaleństwo trwało długo. Bieganie, zabawa i zwiedzanie nowych domowych kątów wymagało kilku krótki drzemek, a końcowym rezultatem było spanie pod fotelem.
Największą atrakcją były jednak stojące na ziemi kwiatki i drewniane nogi fotela. Trudno stwierdzić kto był bardziej zmęczony, my ich pilnując czy one biegając. Natomiast jedno jest pewne, do upilnowania tych 7 kulek potrzeba minimum 8 rąk.




























