Urlop na działce

Każdemu należy się odpoczynek i zmiana klimatu, więc na ścisk zapakowani do samochodu ruszyliśmy na działkę. Na miejscu standardowo: długie spacery po lesie, skoki do jeziora z pomostu, a w chłodniejsze dni lub wieczory większy nacisk na treningi i naukę nowych komend. Hana ćwiczyła naukę chodzenia na smyczy oraz aporty za piłką w różnych wariantach (w połączeniu z komendami – zostań, waruj, w prawo za mna), a Suzi i Jessi przypominała sobie wszystkie komendy posłuszeństwa.

Lubimy spędzać czas bez codziennych obowiązków, by móc więcej uwagi poświecić czworonogom. Sądzę, że dziewczyny też były zadowolone.

Pierwszy śnieg

Od kilku dni śnieg pojawił się w naszym krajobrazie. Dziewczyny uwielbiają po nim biegać, a minusowe temperatury sprawiają, że wolnej się męczą, więc maja niewyczerpane pokłady energii. Również najmłodszej Hanię, śnieg się spodoba, testuje jego smak na każdym kroku.

Odwiedziny SUZI

Kojec znajduje się w zacisznym miejscu domu tak aby przez pierwsze dni życia szczeniąt za równo one jak i JESSI przebywały w spokojnym miejscu, do którego nie mają dostępu pozostałe zwierzęta w domu.

W tym tygodniu SUZI (matka JESSI, babcia szczeniąt) oraz ZUZA (owczarek niemiecki, nazywany domowo: ciocią Zuzią) odwiedziły szczenięta. Obydwie były spokojne i zainteresowane popiskiwaniem maluchów. SUZI w trakcie spania szczeniąt na chwilę do nich weszła i powąchała merdając przy tym ogonem (wideo). ZUZA jak narazie jest obserwatorem z daleka, siada i nasłuchuje odgłosów kręcąc przy tym głową 🙂

Powrót na działkę

Jak co roku spędzamy swój urlop na Suwalszczyźnie.

Jessi i Suzi chętnie spacerują po lasach, a gdy tylko zobaczą pomost nie potrafimy odmówić im kąpieli. W końcu mamy jeszcze wakacje.

Ps. Jessi uwielbia pić wodę w trakcie pływania, w szczególności jak na powierzchni unoszą się bąbelki.

Ps. Emocje podczas kąpieli są tak duże, że czasami zapomina o tym że trzeba przynieść piłkę 😂

Wiosna

Zrobiło się cieplej i coraz więcej spędzamy czasu na dworze. W ogrodzie zaczynamy wiosenne porządki.

Suzi, Jessi i Zuza zawsze nam towarzyszą. Oczywiście bardziej rozrabiają i przeszkadzają niż pomagają, ale praca przy nich jest ciekawsza.