Gdy na spacer zabiera się piłkę, to nie ma chwili spokoju dopóki się jej nie wyciągnie i nie rzuci kilka razy.
Jessi wariuje na jej widok, komendy się mieszają, koncentracja na innych sprawach wynosi zero, ale pies szczęśliwy. To najważniejsze!
Hodowla z Komorowkiego Lasu to mała rodzinna hodowla. Zarejestrowana w: ZKwP i FCI.
Gdy na spacer zabiera się piłkę, to nie ma chwili spokoju dopóki się jej nie wyciągnie i nie rzuci kilka razy.
Jessi wariuje na jej widok, komendy się mieszają, koncentracja na innych sprawach wynosi zero, ale pies szczęśliwy. To najważniejsze!
Korzystając z ładnej pogody dzisiejszy trening odbył się na świeżym powietrzu. Jessi jak zwykle pełna energii i chętna do współpracy. Idealnie nie było, ale najważniejsza jest dobra zabawa.
Zapraszamy do obejrzenia filmu:
Jessi wraz z Zuza uwielbiają wspólne zabawy. Jessi zawsze zachęca ją do gonitwy, więc każde wyjście na spacer poprzedzone jest „rozładowaniem energii”.
W szczególności na śniegu sprawia im to ogromną radość, a my z przyjemnościom obserwujemy te szaleństwo.
Szczęśliwe psy to szczęśliwy właściciel.
Zapraszamy do obejrzenia filmu:
Poniżej kilka zdjęć ze spacerów.
Suzi, Jessi i Zuza to szczęśliwe psy, w szczególności gdy chodzimy na długie spacery po lasach i łąkach. Bieganie i wywąchiwanie tropów po dzikich zwierzętach to ich ulubiona rozrywka. W naszej okolicy spotkać można sarny, lisy, dziki, zające i bażanty. Jessi rośnie na prawdziwego „psa myśliwskiego”.









Trening, ćwiczenia, bieganie, aportowanie, ale czasami trzeba poleniuchować… i się poprzytulać. Tak jak każdy pies tak i nasze bordery potrzebują ogroma miłości, zabawy i niecodziennych przyjemności.
A o to jak rozpieszczamy nasze psy:


Zdarzają się też chwile słabości:



Jessi uwielbia zabawę, w której może wyładować swoje nadmiary energii. Nadal zastanawiamy się co jest jej ulubionym zajęciem, ale chyba ona kocha wszystko i mogła by to robić non stop. U nas do zabawy nie trzeba namawiać. Walczymy o to żeby Jessi zrozumiała słowo „KONIEC”.
Jest to szczególnie ważne w okresie zimowych mrozów, gdzie trening na dworze nie może być za długi ze względu na ujemne temperatury.


Szczenięta skończyły pół roku.


Jessi nadal się rozwija, ale coraz bardziej przypomina dorosłego psa.
Już prawie dogoniła Suzi (47 cm w kłębie, 16 kg), Jessi ma w kłębie 45 cm a waga z dziś to 13 kg.


Jessi ma 41 cm w kłębie i waży 11 kg.
W wyglądzie zaczyna przypominać dorosłego psa. Na ogonie pojawia się charakterystyczny dla rasy wachlarz. Nadal wymienia uzębienie.


Jessi umie następujące komendy:
Dodatkowo wytrenowaliśmy z nią komendę „nie”, przy której nie dotyka lub zostawia rzeczy z ziemi.
Obecnie, trenujemy z nią aportowanie. Jessi bardzo chętnie biegnie za piłką ale zostawia ją 5 m przed przewodnikiem zamiast przynieść.
Uczymy jej komend: stój i chodzenia przy nodze. Zaczęliśmy również trening na smyczy wystawowej – ringówce.



W ramach socjalizacji i poznawania nowych miejsc, Jessi podróżuje do Warszawy pociągiem, a w stoicy korzystamy ze wszystkich środków transportu publicznego.

Dziś Jessi kończy 4 miesiące. W prezencie dostała pluszową pandę.


