Lily jest bardzo kochana i towarzyska. Nauka komend przychodzi jej z łatwością(oczywiście nic za darmo…;)
W stosunku do innych psów jest bardzo ciekawska i ciagle chciałaby się bawić.
Na ten moment jesteśmy po jednej lekcji z zabaw węchowych, na których Lily poradziła sobie bardzo dobrze. Od przyszłego tygodnia zaczynamy uczęszczać do psiego przedszkola i na indywidualne zajęcia z handlingu. – Natalia



Meeko (czyt. Miko), wcześniej Leo, który wcześniej nazywał się Leo, jest 3 miesięcznym żywym złotem.
Zawodowo został dr ds zaopatrzenia lodówki w jednej z większych polskich firm. Prywatnie 2 razy w tygodniu chodzi do psiego przedszkola, chętnie ucząc się nowych rzeczy, które potem dzień w dzień stara się szlifować do perfekcji. Jego ulubionym przysmakiem jest gruszka posmarowana masłem orzechowym, a zabawką pusty pojemnik po jogurcie naturalnym do wylizania. Meeko jest cudownym, małym, radosnym szczeniaczkiem, który rozwesela wszystkich i wszystko wokół siebie. Urlop najbardziej lubi spędzać w lesie na Podlasiu wraz ze znajomymi (psimi oraz ludzkimi). – Rita



Lilo jest małym rozrabiaką i uwielbia gryźć wszelkiego rodzaju zabawki. Jest bardzo bystrym pieskiem i już powoli potrafi sama otwierać drzwi, wchodzić na łóżko i potrafi przybić piątkę i podać łapkę. Jest strasznym żarłokiem i nocnym markiem. Gdyby mogła to by tylko biegała za ptakami i skakała. Uwielbia też dawać buziaki na powitanie i poznawać znajome nam pieski! Ma już nawet przyjaciółkę – Bajkę, owczarka szwajcarskiego. – Natalia



Cześć jestem Luna, ale starzy wołają na mnie Mora – podobno to imię ma jakiś głębszy sens, ale ja go nie czaje. Miesiąc temu wyprowadziłam się do Warszawy i powiem wam, że życie w mieście nie jest proste…. nie wiem jak rodzice radzili sobie beze mnie w tym chlewie. Kałuże i śmieci są WSZĘDZIE– uwielbiam to! Nic nie nakręca mnie bardziej niż zapach warszawskich ścieków o poranku. Psy sąsiadów są dla mnie zaskakująco miłe, choć nie zawsze chcą się ze mną bawić, pewnie dlatego, że jestem super szybka. Moim ulubionym kumplem jest kot, kiedy przyjeżdżam go odwiedzić zabawy w berka nie mają końca. Od tygodnia chodzę na psie przedszkole gdzie uczę się podstaw posłuszeństwa. Mama mówi, że jak będę grzeczna, to za 3 miesiące pojedziemy na owce. I choć nie wiem czym są te „owce” to NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ!!! – Kasia



Lary, teraz Shaun










































































