Nasze bordery uwielbiają pływać.
Ogrodowy basen jest ich ulubionym miejscem na spędzanie upalnych dni. Czasami wchodzą same, czasami z drobna pomocą, a jak wrzuci się piłkę to organizują wyścigi.
Pełnia szczęścia!


Hodowla z Komorowkiego Lasu to mała rodzinna hodowla. Zarejestrowana w: ZKwP i FCI.
Nasze bordery uwielbiają pływać.
Ogrodowy basen jest ich ulubionym miejscem na spędzanie upalnych dni. Czasami wchodzą same, czasami z drobna pomocą, a jak wrzuci się piłkę to organizują wyścigi.
Pełnia szczęścia!


Pierwsza wyprawa za nami.
Wybraliśmy się na krótka przejażdżkę, aby zobaczyć czy Jessi będzie w stanie biegać przy rowerach (na które dotychczas tylko szczekała).
Udało się! Mamy kolejnego kompana to wspólnych wypraw. Pierwsze 3 km za nami 😊



Za nami pierwsza wystawa Jessi.
XXVIII Podkarpacka Wystawa Psów Rasowych odbyła się w Jaśle na stadionie ZKS Nafta.
Występowaliśmy w klasie młodzieży.
Otrzymana ocena: doskonała 



Rok temu wszystko się zaczęło, a na świat przyszły: Jimi, Jessi i Jackie (Chase).
To był jeden z najwspanialszych momentów, bo tak zaczyna się przygoda naszej hodowli.
Poniżej kilka zdjęć, przypominający ten czas:













Ostatnio wybraliśmy się na szkolenie poświęcone treningowi na „luźnej smyczy”. To były pierwsze zajęcia Jessi, w szkole dla psów.
Na spotkaniu radziła sobie całkiem dobrze. Otrzymaliśmy dużo cennych wskazówek i rad. Do codziennych treningów dołączyliśmy nowy zestaw ćwiczeń, dzięki którym spacer Jessi będzie jeszcze większa przyjemnością.
Po tygodniu ćwiczeń widzimy efekty naszej pracy z czego bardzo się cieszymy.






Zrobiło się cieplej i coraz więcej spędzamy czasu na dworze. W ogrodzie zaczynamy wiosenne porządki.
Suzi, Jessi i Zuza zawsze nam towarzyszą. Oczywiście bardziej rozrabiają i przeszkadzają niż pomagają, ale praca przy nich jest ciekawsza.


To najlepsza pora do zabawy, pomiędzy pobudką właścicieli a pierwszym spacerem.
Jessi z Suzi uwielbiają poranne wygłupy, w szczególności na dywanie.
Gdy na spacer zabiera się piłkę, to nie ma chwili spokoju dopóki się jej nie wyciągnie i nie rzuci kilka razy.
Jessi wariuje na jej widok, komendy się mieszają, koncentracja na innych sprawach wynosi zero, ale pies szczęśliwy. To najważniejsze!
Korzystając z ładnej pogody dzisiejszy trening odbył się na świeżym powietrzu. Jessi jak zwykle pełna energii i chętna do współpracy. Idealnie nie było, ale najważniejsza jest dobra zabawa.
Zapraszamy do obejrzenia filmu: